„Na to Loki z Utgardu odezwał się w te słowa: „(...) podnieś mojego kota z ziemi; nie mówiłbym tak do Thora, jednego z Asów, gdybym nie widział, żeś mniej wart niż się wydajesz.” Na to na podłogę dworca skoczył szary kot, bardzo wielki; i podszedł Thor do niego i złapał go pod brzuchem i spróbował podnieść. Ale kot tylko wygiął się w łuk, i choć Thor natężał ramiona i ciągnął do góry ile sił, kot uniósł tylko jedną łapę, i Thor nie posunął się ani krztyny w swych wysiłkach. Na to rzekł Loki z Utgardu: „Stało się tak, jak przewidywałem, ten kot jest olbrzymi, a Thor mały i nikczemny pośród wielkich ludzi tu zgromadzonych.” (1220-1230 r., Edda młodsza autorstwa Snorriego Sturlussona).

Tak brzmi fragment islandzkiego zabytku literackiego pochodzącego z lat 1220 -1230, zatytułowanego Snorra Edda (Edda Snorriego), zwanego również też Eddą prozaiczną, a traktującego o mitologii nordyckiej. Jest to zarazem (jak chce legenda) pierwsza pisemna wzmianka o niezwykłych kotach, nazywanych czasem huldrekatte (kotami czarownicy), potężnych mieszkańcach norweskich lasów - kotach norweskich leśnych.
Ich pochodzenie jest okryte mgłą tajemniczości, a żadna z wysnuwanych na ten temat teorii nie została jednoznacznie potwierdzona. Możliwym jest, że rasa powstała samoistnie, bez współudziału człowieka, na drodze ewolucji: w trudnych warunkach klimatycznych mogły przetrwać tylko zwierzęta najlepiej przystosowane, którym nie straszny był mróz, śnieg i przenikliwy wiatr. Charakterystyczne cechy norweskich kotów leśnych: półdługie futro, mocna budowa, tzw. łapy śnieżne, czyli kępki sierści chroniące przed śniegiem poduszki łap, haczykowate pazury o nieco innym niż u innych kotów rozstawie, umożliwiające „norwegom” schodzenie z drzew głową w dół na podobieństwo wiewiórek miałyby więc być wyłącznym dziełem doboru naturalnego. Inna teoria zakłada, że protoplaści norweskich kotów leśnych przybyli do Norwegii z Bizancjum wraz z Waregami - jako strażnicy przewożonego na pokładach statków ziarna przed gryzoniami. W myśl tych przypuszczeń norweskie koty leśne byłyby spokrewnione z tureckimi angorami, natomiast ich dalsze rozprzestrzenianie się na skutek wypraw wikingów mogło w jakimś stopniu przyczynić się do powstania chociażby amerykańskiej rasy kotów maine coon. Są to jednak wyłącznie przypuszczenia, natomiast faktem, możliwym do ustalenia z względną pewnością, jest brak pokrewieństwa między norweskimi kotami leśnymi a żbikiem - różnice w fenotypie są tak duże, że praktycznie wykluczają wspólne pochodzenie tych kotów.
To duże, muskularne koty, raczej potężne niż eleganckie, co jednak w najmniejszym stopniu nie czyni ich niezgrabnymi. Waga kocurów
sięga od 6 do 10 kg, kotki są zauważalnie mniejsze, ważąc od 4 do 5 kg. Koty te charakteryzują się długim, mocnym ciałem, i silnymi,
długimi łapami o dużych, okrągłych stopach - przy czym tylne łapy się dłuższe od przednich.
Ta pozorna dysproporcja zapewnia „norwegom” dużą skoczność i jest jedną z cech świadczących o doskonałym przystosowaniu
tych kotów do naturalnych warunków życia. To przystosowanie przejawia się również w innych cechach kotów tej
rasy, a przede wszystkim jest widoczne w ich futrze. Sierść norweskich kotów leśnych jest dwuwarstwowa:
składa się z wełnistego, gęstego podszerstka, doskonale chroniącego ciało zwierzęcia przed zimnem, i długich, sztywnych, tłustawych
włosów okrywowych, stanowiącą skuteczną zaporę dla wilgoci. Włosy okrywowe występują głównie na grzbiecie, bokach i ogonie kota, zaś
podszerstek tworzy obfitą kryzę, podobną do lwiej grzywy, gors i tak zwane „portki” na tylnych
łapach zwierzęcia. Obfitość i długość futra zależy od pory roku: zimą ma za zadanie stanowić ochronę przed
niskimi temperaturami i wilgocią, natomiast latem futro jest wyraźnie krótsze, jedyną pozostałością po dniach obfitości jest wtedy długi,
puszysty ogon, sięgający przynajmniej do łopatek zwierzęcia. Futro nie może być zbyt jedwabiste ani delikatne, ponieważ zwierzę nie
dałoby sobie rady z pielęgnacją łatwo kołtuniącej się sierści. Sprawia to również, że pielęgnacja „norwega” w warunkach
domowych nie nastręcza zbyt wiele trudności, z wyjątkiem okresu wiosennego linienia, kiedy intensywnie
wypadająca sierść zlizywana przez kota może doprowadzić do zatkania przewodu pokarmowego kulami włosowymi. Łapy, wrażliwe na działanie
niskich temperatur, są chronione przez gęste kępki dłuższych włosów wyrastających spomiędzy poduszek. Podobną ochronę mają również
uszy - wyrastająca z nich sierść przesłania ucho ocieplającą kotarą i sięga daleko poza małżowinę. Same uszy są duże, o szerokiej,
otwartej podstawie, spiczaste u góry i zakończone zawadiackimi pędzelkami. Głowa widziana en face ma kształt trójkąta równobocznego:
odległość między uszami powinna być równa odległości między uchem a brodą. Czoło jest lekko zaokrąglone, płynnie przechodząc w słynny
już prosty profil nosa bez tzw. stopu, czyli przełamania. Obrazu dopełnia mocna szczęka i oczy - lekko skośne, tajemnicze, o migdałowym
kształcie i niezwykłej ekspresji. Mogą być we wszystkich kolorach, niezależnie od koloru futra: zielone, złote, pomarańczowe oraz
niebieskie. 
Podobnie kolor futra jest niemal dowolny: „norwegi” występują w wielu kolorach: czarnym, niebieskim, rudym kremowym, szylkretowym; zarówno gładkich, jak i pręgowanych, z dodatkiem bieli lub bez. Istnieją jednak rodzaje umaszczenia nie uznane u norweskich kotów leśnych: umaszczenie typu point, kolory czekoladowy, liliowy, cynamonowy i płowy. W 2004 r. na walnym zgromadzeniu delegatów FIFe zaakceptowano dwie nowe odmiany barwne: amber i light amber (bursztynowy i jasnobursztynowy), przy założeniu, że nie są to odmiany wprowadzone na skutek krzyżowań innych ras (co w przypadku ras zwanych naturalnymi nie jest dopuszczalne), lecz będące efektem utrwalonej samorzutnej mutacji. Bardzo efektowną odmianą barwną są białe norweskie koty leśne, nazywane też kotami śnieżnymi - niebiesko-, zielono-, pomarańczowo- lub różnookie. Niestety, podobnie do białych kotów innych ras, również norweskie koty leśne są narażone na defekt rozwoju narządów słuchu, genetycznie powiązany z epistatyczną dominującą bielą, powodujący upośledzenie słuchu lub wręcz głuchotę. Co ciekawe, charakterystyczny dla białych kotów bladoniebieski kolor oczu może również występować u kotów o innym umaszczeniu, zazwyczaj jednak dotyczy to kotów z dużą ilością bieli.
Koty norweskie leśne nie są oceniane pod kątem koloru, lecz jedynie struktury futra, dlatego też wielkość i rozłożenie plam
bieli nie mają znaczenia podczas oceny zgodności ze standardem.
[fragmenty monografii norweskich kotów leśnych, która ukazała się w czasopiśmie „Kot” nr 1/2005]








